17 kwietnia
2018

Do Polsat Boxing Night “Noc Zemsty” pozostało już tylko kilka dni. Zamieniłem parę słów z jednym z bohaterów sobotniej gali. Zapraszam na krótki wywiad zapowiadający sobotnie starcie Roberta Parzęczewskiego  (19-1, 12KO) z Timem Croninem  (11-1-1, 2KO).

 

Niespełna tydzień do walki, domyślam się, że teraz odpoczynek i regeneracja przed sobotą?

Dokładnie tak, wczoraj miałem ostatni trening szybkościowy, od dzisiaj regeneracja i skupienie na sobotniej walce. Na szczęście nigdzie nie muszę się przemieszczać, gdyż gala jest w moim rodzinnym mieście, w Częstochowie.

Już od czwartku pracowicie…

W czwartek zaczynamy od konferencji, standardowo w piątek ważenie, a w sobotę wojna.

Tim Cronin. Opowiesz nam coś o swoim rywalu?

Mistrz Kanady, boksersko na pewno lepszy od Danso, którego boks bazował głównie na sile uderzenia. Zmianę uznaję za plus, zarówno dla kibiców jak i dla mnie. Pomimo tego, że w teorii Cronin jest lepszym pięściarzem niż Danso, to uważam, że jego styl bardziej mi odpowiada.

Dwóch mistrzów swojego kraju, rozumiem, że w stawce pas Międzynarodowego Mistrza Polski?

Niestety nie, będzie to zwykła ośmiorundowa walka rankingowa.

Jesteś coraz wyżej w rankingach swojej kategorii wagowej, niedawno awansowałeś na 12 miejsce w IBF. Zwracasz dużą uwagę na swoją pozycję w rankingach, czy na tym etapie kariery nie jest to dla Ciebie aż tak ważne?

Rankingi nie weryfikują pięściarzy, jak robi to ring, ale muszę przyznać, że cieszę się z tej wysokiej pozycji. Gdybym nie miał wysokiej pozycji w rankingu na pewno nie dostałbym zaproszenia na sparingi do Braehmera.

Dobrze je wspominasz?

Bardzo dobrze, Juergen to profesjonalista i bardzo doświadczony zawodnik. Na miejscu miałem ze sobą trenera Grzegorza Krawczyka, dlatego ze sparingów wyciągnąłem jak najwięcej dla siebie.

Czujesz się lepiej niż przed walką z Andrzejem Sołdrą?

Mam dużo lepszą formę niż miałem w Dzierżoniowie. Jestem na takim etapie kariery, że każde kolejne przygotowania robią ze mnie bardziej kompletnego pięściarza.

Zabierasz ze sobą na walkę dużą grupę kibiców z Częstochowy?

Jak zawsze. Jestem bardzo wdzięczny wszystkim ludziom, którzy mnie wspierają i kibicują.

 

źródło zdjęcia: ringblog.pl

Be the first to write a comment.

Your feedback