24 września
2018

 

Michał Olżyński – Jesteśmy już dwa tygodnie po twojej walce z byłym mistrzem świata Charlesem Martinem. Odpoczywasz? Wybierasz się na zasłużony urlop?

 

Adam Kownacki – Trochę odpuściłem treningi, ruszam się dwa, trzy razy w tygodniu, ale rzeczywiście głównie odpoczywam. Poza boksem mam dużo zajęć, często mi je nawet wszystkie pogodzić, w szczególności mam dużo spotkań. Teraz rozmawiam z tobą z samochodu, będąc w drodze na spotkanie z Prezydentem Andrzejem Dudą. Kancelaria Prezydenta wyszła z taką inicjatywą, a ja jestem otwarty na takie spotkania. To miłe, że mogę spotkać się z najważniejszą osobą Polski, w miejscu gdzie mieszkam.

 

Kiedy wracasz na ring?

 

Nie myślę jeszcze o dokładnym terminie. Planowo ma to być styczeń, mój manager już pracuję nad tym. Jest jeszcze sporo czasu, zobaczymy jakie dostanę oferty. W końcu pokonałem byłego mistrza świata, więc czas na to, abym dostawał poważne propozycję.

 

Powiedziałeś po walce, że chciałbyś jeszcze jednej, bądź dwóch walk przed tą najważniejszą o mistrzostwo.

 

I dalej to podtrzymuję. Czuję, że mogę być gotowy, ale wolałbym jeszcze sprawdzić się z innymi przeciwnikami niż Wilder, czy Joshua. Mam na nich jeszcze czas, wolę podejść do tego z chłodną głową i podjąć rękawicę tylko wtedy, gdy będę w pełni gotowy. Oczywiście, gdy przyjdzie dobra oferta na walkę to nie odmówię, bo takie sytuacje nie zdarzają się na co dzień, ale obecni mistrzowie też mają chwilowo inne plany. Jeszcze zdążę zawalczyć o mistrzostwo.

 

Zaskoczyła Cię dyspozycja Martina?

 

Chciałem zawalczyć z najlepszym Martinem i takiego go dostałem. Każdy się zastanawiał, czy on ma na tyle motywacji i serca do walki, aby postawić duży opór, a Martin wszystkim pokazał, że jeszcze może czegoś poszukać w szerszej czołówce. Czułem w trakcie walki, że jest blisko nokautu, że mogę to zrobić. Nie udało się, ale nie oznacza to tego, że nie jestem zadowolony z pojedynku. Kolejny etap w mojej karierze zaliczony.

 

Na pewno oglądałeś w sobotę starcie Powietkina z Joshuą. Chyba nie wszystko od początku szło po myśli Anglika?

 

Joshua od początku słabo walczył, opuszczał lewą rękę, pozwalał się trafiać. Teoretycznie wygrał w dobrym stylu nokautując Powietkina, ale mam wrażenie, że to jego jedna z gorszych walk, patrząc na to jak spokojnie prowadził pojedynki np: z Parkerem, czy z Takamem. Powietkin zaskoczył wielu wagą i taktyką na tę walkę. Myślę, że ogromne znaczenie miała tutaj różnica wieku, Rosjanin kalendarza już nie przeskoczy.

 

Wiem, że na pytanie o walkę Adamek – Miller odpowiadałeś już wielokrotnie, dlatego spytam Cię na sam koniec o polskie starcie ogłoszone sobotniego wieczoru…

 

Mówisz o walce Szpilka – Wach? Hmm… Nie sądzę, żeby ta walka elektryzowała kogoś spoza Polski, ale chyba nie taki jest jej cel. To naprawdę dobre zestawienie na polskie podwórko, takie walki są jak najbardziej potrzebne. Nie wskażę Ci zwycięzcy tego starcia, ale mogę Ci powiedzieć, że sparowałem kiedyś z Mariuszem. Przygotowany Wach, to piekielnie niebezpieczny Wach. Jeśli Mariusz ambitnie podejdzie do walki i nie wyjdzie tylko po wypłatę to będzie stanowił ogromne zagrożenie dla Szpilki.

SPONSOR PORTALU

 

 

OSIEDLE IZERSKA POLANA

 

Be the first to write a comment.

Your feedback