22 października
2018

Rafał Pląder – „Czerwone Berety” wkraczają na zawodowy ring

Uznawany kilka lat temu za wielki talent krakowianin Rafał Pląder zaczyna zawodową karierę. Już 26 października wystąpi na gali Tymex Boxing Promotion – „B.ILO Boxing Night” w Lublinie. Na co dzień jest żołnierzem 6 Brygady Powietrznodesantowej 6 Batalionu Dowodzenia, czyli tzw. „Czerwonych Beretów”.

– W ostatnich 2 latach miałem lekki kryzys, nieco straciłem zapał do boksowania, brakowało tej iskry z początków trenowania, ale nie potrafiłem zrezygnować z pięściarstwa. Potrzebowałem nowego bodźca i nowej motywacji. Uważam, że boks zawodowy będzie mi bardziej pasował niż amatorski. Na profesjonalnych ringach walki prowadzone są w bardziej przemyślany i spokojny sposób, nie ma tego chaosu. Wierzę, że będę mógł pokazać wszystkie swoje atuty. Korzystając z okazji chcę podziękować promotorom Mariuszowi Grabowskiemu i Mariuszowi Konczyńskiemu za daną mi szansę – powiedział 22-letni Rafał Pląder.

 

Po raz pierwszy o tym bokserze można było usłyszeć w 2013 roku, kiedy został wybrany najlepszym juniorem tradcyjnego turnieju „O Złotą Rękawicę Wisły”. Podopieczny trenera Tomasza Winiarskiego w finale pokonał wtedy irlandzkiego mańkuta Dylana Duffy’ego. – Na ringach olimpijskich stoczyłem ok. 140 walk, z których wygrałem prawie 110. Zdobyłem 2 brązowe medale Mistrzostw Polski Juniorów, 3-krotnie wygrałem Mistrzostwa Polski Klubów Gwardyjskich, zwyciężyłem w Pucharze Polski. Wygrywałem z takimi zawodnikami jak brązowy medalista Mistrzostw Europy Juniorów, mistrzowie Francji i Irlandii. Karierę zawodową nowy bokser Tymexu zacznie 26 października na „B.ILO Boxing Night”. W wadze średniej ma boksować z Białorusinem Mikalaiem Trukhanem (1-1, 1 KO), który ostatnio rywalizował w wyższej kategorii. – Zobaczymy, być może ten rywal jeszcze się zmieni. Jestem dobrze przygotowany do debiutu i chcę wygrać bez względu na nazwisko rywala. Podczas tegorocznych MP w Karlinie zbijałem sporo do kilogramów do wagi półśredniej, ale to było nieporozumienie. Dlatego tym bardziej cieszę się z pierwszego pojedynku zawodowego w Lublinie. Myślę, że jak na początek kategoria średnia będzie najlepszym rozwiązaniem – dodał bokser promowany przez szefa Tymexu Mariusza Grabowskiego.

Za niewiele ponad tydzień zadebiutuje dwóch żołnierzy Czerwonych Beretów – Rafał Pląder i Stanisław Gibadło. W tej samej brygadzie trenuje także Mateusz Kostecki. Niedawno wśród zawodowców pierwszą walkę stoczył Mateusz Kowalczyk. Pląder i Kostecki służą w Krakowie, a Gibadło i Kowalczyk w Gliwicach. – Jako bokserzy-żołnierzy rozpiera nas duma z możliwości reprezentowania i siebie, i Wojska Polskiego, i już wkrótce swojej grupy promotorskiej. To wszystko motywuje mnie do wysiłku na treningach. Jestem młodym pięściarzem i mam sporo czasu, ale już w Lublinie zamierzam pokazać fajny boks. Praca w wojsku umożliwia treningi w czasie pracy, a dodatkowe zajęcia treningowe mam już po służbie. W jednostce mamy dobre warunki, posiadamy nawet ring, worki i dużo innego sprzętu – powiedział.

Co ciekawe Rafał Pląder próbował swych sił także w… zapasach plażowych. – Dopiero na miejscu dowiedziałem się jakie są zasady w MP, ale traktowałem to przede wszystkim jako zabawę. Myślałem też o jakimś starcie w MMA, jednak nic z tego nie wyszło – dodał. W walce wieczoru 26 października na „B.ILO Boxing Night” Ewa Brodnicka (15-0) będzie broniła pasa Mistrzyni Świata WBO w wadze super piórkowej. Pięściarka promowana przez Mariusza Grabowskiego, która ma za sobą obóz na Florydzie, spotka się z Nozipho Bell (8-1-1) z RPA. Wystąpią także Łukasz Maciec (24-3-1), Mateusz Rzadkosz (8-0-1) i Kamil Bodzioch (1-0), a zadebiutują Stanisław i Maksymilian Gibadło oraz Rafał Pląder.

źródło: PAP

 

 

 

SPONSOR PORTALU

 

 

 

Be the first to write a comment.

Your feedback