25 czerwca
2019

 

Pięściarz grupy Tymex Boxing Promotion ma za sobą ciężkie boje z Michałem Chudeckim, oraz Kamilem Młodzińskim. Odkąd współpracuje z nowym trenerem jest na fali wznoszącej, a wiele osób widząc rozwój wróży mu zdobycie chociaż pasa Mistrza Europy. Na co dzień pięściarz, ale również ojciec dwójki dzieci, oraz nauczyciel w szkole. Czy pięściarz jednocześnie może być pedagogiem? Zapraszamy na wywiad z Damianem Wrzesińskim.

 

 

Jak do tej pory wakacje spędza Damian Wrzesiński?

 

W ramach wakacji i kilkudniowego odpoczynku od treningów wybrałem się z żoną w polskie góry. Aktywnie odpoczywaliśmy w Karpaczu. Były wycieczki górskie, bieganie, regeneracja w saunie czy na basenach, nie zabrakło również czasu na dyskotekę.

 

Podobno wyjeżdżasz do Norwegii. Zorganizowany obóz sportowy w nietypowym miejscu, czy może wyjazd do pracy?

 

Wyjeżdżam do Norwegii do pracy, ale traktuję wyjazd również jako ciężki obóz treningowy. Mam zamiar trenować tam zarówno przed jak i po pracy. W sierpniu jadę na obóz kadry wielkopolski bokserów w Karpaczu, dlatego chcę przygotować swój organizm jak najlepiej. Bardzo się cieszę, że na obóz jedzie ze mną mój trener – Mariusz Koperski.

 

Środowisko zauważyło twój zdecydowany rozwój przy trenerze Koperskim. Jak wam się współpracuje?

 

Bardzo się cieszę, że zdecydowałem się na współpracę z trenerem. Gdyby nie on, może rzuciłbym boks. Po moich pierwszych walkach w boksie zawodowym zacząłem zdawać sobie sprawę z tego, że to już nie jest zabawa, że trzeba się rozwijać, dlatego szukałem nowych rozwiązań. Jednym z nich było właśnie nawiązanie współpracy z trenerem Koperskim. Podczas treningów czuję się dobrze, trenerowi ufam w stu procentach, świetnie się uzupełniamy, gdyż ja od pewnego czasu większą uwagę skupiam na przygotowaniu siłowym i kondycyjnym, trener zaś kładzie nacisk na technikę i szybkość, co myślę było widać w ostatnich paru walkach. Jestem przekonany, że razem osiągniemy wyznaczone cele.

 

Twój ostatni okres w karierze jest bardzo udany, występy na dużych galach, same zwycięstwa. Jak się z tym czujesz?

 

Każde zwycięstwo buduje mnie coraz bardziej. Z każdym sukcesem mam jeszcze większą chęć do trenowania i dawania z siebie więcej. Występy na dużych galach przed ogromną publicznością to zasługa mojego promotora – Mariusza Grabowskiego, oraz współpracującego z nim promotora – Mateusza Borka, u którego gościnnie występuje na galach. Ogólnie jestem bardzo zadowolony ze współpracy z grupą Tymex Boxing Promotion.

 

Na kiedy zaplanowany jest twój powrót do ringu?

 

Są już wstępne plany na mój powrót. Powinienem pojawić się w ringu po wakacjach, niestety póki wszystko nie będzie dopięte na ostatni guzik to nie mogę podawać szczegółów.

 

Niedawno mówiło się o twojej potencjalnej walce z Michałem Syrowatką, który jest zdecydowanie wyżej od Ciebie w rankingach. Michał przegrał ostatnio walkę o pas Unii Europejskiej w Danii, może to idealny moment, aby się z nim zmierzyć. Co o tym sądzisz?

 

Z tego co słyszałem, to Michał po tej porażce planuje walkę na odbudowanie, dlatego myślę, że walka ze mną raczej nie powinna go interesować, bo tym starciem to się akurat nie odbuduje.

 

A może rewanż z Bauwensem? Promotor Mariusz Grabowski wspominał o tej opcji.

 

Bauwens jest w rankingach EBU, a ja celuję w pas Mistrza Europy, zwycięstwo nad Belgiem na pewno zbliżyłoby mnie do upragnionego trofeum. Niestety wątpię, w to, żeby Bauwens chciał dać mi rewanż. Uważam, że walkę na jego terenie wygrałem, teraz poczyniłem znaczne postępy, dlatego ciężko byłoby namówić go na rewanż u nas, w Polsce. Nie martwię się o swoją przyszłość i następną walkę, gdyż wiem, że mój promotor na pewno coś ciekawego wymyśli.

 

Na co dzień jesteś również nauczycielem wychowania fizycznego w szkole. Uczniowie wiedzą, że poza szkołą jesteś zawodowym pięściarzem?

 

Uczniowie wiedzą, że boksuje. Coraz bardziej zdają sobie sprawę z tego, czym zajmuje się poza szkołą. Obecnie wielu moich uczniów wraz z rodzicami wspierają mnie podczas walk oglądając w telewizji transmisję z gali. To bardzo miłe, kiedy przed walką uczeń życzy mi powodzenia, a po powrocie do szkoły gratuluje i opowiada o tym, że oglądał i kibicował.

 

A jak jesteś odbierany przez grono pedagogiczne? Wielokrotnie jest tak, że pięściarze nie są dobrze kojarzeni, a jednak nauczyciele w szkole muszą z tobą współpracować. Nie jesteś przez wielu trzymany na dystans przez pryzmat tego, czym się zajmujesz?

 

Początki nie były najłatwiejsze, wielu nauczycieli, czy pracowników szkoły nie dowierzało, że można być jednocześnie pięściarzem oraz dobrym pedagogiem. Teraz już z tym nie ma problemu, gdyż każdy przekonał się o tym, że dobrze wykonuję swoją pracę. W zasadzie to dla mnie bardzo przyjemne, że jestem jednym z nielicznych, to pokazuje, że bez względu na to czym się zajmujesz zawodowo, możesz realizować się na wielu płaszczyznach, a ludzie, gdy tylko poznają się na twoim profesjonalizmie akceptują ciebie, oraz to co robisz.

 

 

SPONSOR PORTALU

 

 

 

Be the first to write a comment.

Your feedback